
Ta dynamiczna struktura na Słońcu daje trochę wspólnego kontekstu znajomemu, który śledzi zjawiska astrofizyczne.

Godzilla na Słońcu Przebieg historii i kluczowe fakty
Astrofotograf Mark Johnston z Arizony uchwycił pod koniec maja niezwykłe protuberancje na Słońcu, w tym jedną przypominającą mityczną Godzillę. Zjawiska te to ogromne łuki plazmy unoszące się nad powierzchnią gwiazdy, kształtowane przez intensywne pola magnetyczne. Obserwacje wykonano za pomocą specjalistycznego teleskopu i filtra wodoru-alfa, pozwalającego na rejestrację szczegółów struktury słonecznej.
Johnston podkreślił, że mimo pozornego podobieństwa do wiatru, ruch plazmy wynika głównie z oddziaływań magnetycznych, a nie grawitacji czy konwekcji. Na materiałach z 22 maja widać również tzw. deszcz koronalny – strumienie materii wracające na powierzchnię Słońca. Zjawiska te są znacznie większe od Ziemi i mogą być obserwowane jako świecące łuki nad brzegiem tarczy słonecznej lub jako ciemne filamenty na jej tle.
Warto pamiętać, że bezpośrednia obserwacja Słońca bez odpowiedniego sprzętu może poważnie uszkodzić wzrok. Do bezpiecznych obserwacji konieczne są certyfikowane filtry słoneczne i dedykowane teleskopy. Johnston codziennie rejestruje Słońce w Scottsdale, licząc na pojawienie się wyjątkowych struktur w jego dynamicznej atmosferze.
Fakty
- Mark Johnston, astrofotograf z Arizony, uchwycił 31 maja protuberancję przypominającą Godzillę.
- Zjawiska te to ogromne chmury plazmy unoszące się nad powierzchnią Słońca dzięki polom magnetycznym.
- Protuberancje są większe od Ziemi i nie są ogniem – świecą, ponieważ wodór jest ekstremalnie gorący.
- 22 maja zarejestrowano również deszcz koronalny – strumienie materii opadające z powrotem na Słońce.
- Bezpieczna obserwacja Słońca wymaga certyfikowanych filtrów słonecznych i specjalistycznego sprzętu.
Wizualne wyjaśnienie wiadomości od Canto. Narzędzia AI mogą pomagać w produkcji. Polityka redakcyjna





