
Starcie generacji w klatce może jeszcze wrócić, zwłaszcza dla kolegi, który śledzi scenę MMA.

Pudzianowski kontra Marćon. Walka się zbliża? Przebieg historii i kluczowe fakty
Mariusz Pudzianowski, były król strongman, może wrócić do walk w oktagonie, ale nie w ramach KSW. Po ostatnim starcie w kwietniu zeszłego roku zawodnik znalazł się w konflikcie z zarządem federacji z powodów finansowych, co wyklucza jego powrót do polskiej organizacji. Zamiast tego pojawiła się propozycja od FAME MMA, która od dłuższego czasu chce zakontraktować 49-latka.
Walka mogłaby się odbyć z Natanem Marconiem, 23-letnim zawodnikiem tej samej organizacji. Relacje między nimi są napięte – wymieniają się zaczepkami w mediach społecznościowych. Po tym, jak fan zapytał Pudzianowskiego o możliwość pojedynku, ten krótko i jednoznacznie odpowiedział: „Dawaj go”.
Marćon nie pozostał dłużny. Przypomniał, że kontrakt był trzykrotnie na stole, a Pudzianowski się wycofywał. W odpowiedzi rzucił wyzwanie: „Wygrany bierze wszystko”. Jeśli przegra, Pudzianowski dostanie całą jego wypłatę. Jeśli wygra, to on zabierze równowartość swojej wypłaty od rywala. Organizacja FAME MMA na razie nie skomentowała tej sytuacji, choć jej lider Michał "Boxdel" Baron wcześniej przyznawał, że obserwują możliwość zawarcia umowy z Pudzianem.
Fakty
- Mariusz Pudzianowski stoczył ostatnią walkę w KSW w kwietniu 2025 roku.
- Pudzianowski i Natan Marćon wymieniają się zaczepkami w mediach społecznościowych.
- Marćon rzucił wyzwanie: wygrany bierze całą wypłatę przeciwnika.
- FAME MMA, organizacja Marconia, nie skomentowała oficjalnie propozycji walki.
- Wcześniej Michał "Boxdel" Baron przyznawał, że organizacja śledzi możliwość zakontraktowania Pudzianowskiego.
Wizualne wyjaśnienie wiadomości od Canto. Narzędzia AI mogą pomagać w produkcji. Polityka redakcyjna





