
Ograniczenie rotacji pracowników przez giganta handlowego daje trochę wspólnego kontekstu znajomemu, który śledzi sprawy rynku pracy.

Dino blokował zmianę pracy kierowcom? Przebieg historii i kluczowe fakty
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wszczął postępowanie wobec Dino Polska, czterech firm transportowych oraz pięciu menedżerów podejrzanych o zawarcie nielegalnej zmowy ograniczającej konkurencję na rynku pracy. Chodzi o tzw. „no-poach agreement” – niepisany zakaz zatrudniania kierowców, którzy niedawno odeszli z innej firmy obsługującej tę samą sieć. Według UOKiK, kierowcy ciężarówek zaopatrujących centra dystrybucyjne Dino mogli być objęci trzymiesięczną karencją, która skutecznie blokowała im możliwość negocjowania lepszych warunków zatrudnienia u konkurencyjnych przewoźników.
Mechanizm miał działać tak, że Dino Polska weryfikowała dostęp kierowców na swoje tereny i mogła blokować zatrudnienie osób, które niedawno zmieniły pracodawcę w ramach puli partnerów. To mogło ograniczać rotację pracowników i sztucznie utrzymywać niskie wynagrodzenia, ponieważ firmy wiedziały, że konkurencja nie podbierze im personelu. Prezes UOKiK Tomasz Chróstny skrytykował te praktyki jako „kojarzące się z XIX wiekiem”, podkreślając, że rynek pracy musi opierać się na wolnym wyborze i uczciwej konkurencji.
To nie jest izolowany przypadek — UOKiK prowadzi podobne postępowania wobec sieci Biedronka i Lidl. Za udział w zmowie firmom grozi kara do 10 proc. rocznego obrotu, a menedżerom — nawet do 2 mln zł. Urząd zachęca do zgłaszania podejrzanych praktyk przez anonimową platformę sygnalistyczną.
Fakty
- Prezes UOKiK postawił zarzuty Dino Polska, czterem firmom transportowym i pięciu menedżerom 3 czerwca 2026 roku.
- Firmy miały zawrzeć nielegalne porozumienie ograniczające konkurencję na rynku pracy, znane jako 'no-poach agreement'.
- Kierowcy ciężarówek mogli być objęci trzymiesięcznym zakazem zatrudnienia u innych przewoźników obsługujących Dino.
- Dino Polska mogła kontrolować dostęp kierowców na swoje centra dystrybucyjne i wymuszać przestrzeganie karencji.
- Za udział w zmowie firmom grozi kara do 10% rocznego obrotu, a menedżerom — do 2 mln zł.
- UOKiK prowadzi podobne postępowania wobec Biedronki i Lidl.
Wizualne wyjaśnienie wiadomości od Canto. Narzędzia AI mogą pomagać w produkcji. Polityka redakcyjna





