
Spadek liczby firm transportowych o ponad 3,3 proc. w ciągu roku to sygnał dla kolegi, który śledzi rynek logistyczny.

Kryzys w polskim transporcie Przebieg historii i kluczowe fakty
Polscy przewoźnicy przeżywają trudny okres — liczba firm transportowych spadła o ponad 3,3 proc. w ciągu ostatniego roku. Znikają zarówno największe przedsiębiorstwa, jak i małe firmy, co wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec potwierdza jako poważny problem dla sektora. Branża wskazuje na dwa główne wyzwania: trudności w rekrutacji kierowców, zwłaszcza z zagranicy, oraz skomplikowane procedury administracyjne, takie jak obsługa KSeF.
Związek Transport i Logistyka Polska donosi, że w ciągu dwóch lat liczba zagranicznych kierowców w polskich firmach zmniejszyła się o prawie 16 tys. osób. Sytuację ma poprawić rozporządzenie wpisujące kierowcę ciężarówki na listę zawodów deficytowych, ale prace nad nim utknęły w fazie konsultacji. Małe firmy szczególnie odczuwają presję — nie mają zasobów, by outsource’ować obowiązki formalne.
Przedstawiciele branży zapowiadają rozmowy z Ministerstwem Infrastruktury i domagają się szybkich działań. Nie wykluczają protestów jesienią, jeśli rząd nie zareaguje. Rząd deklaruje działania, m.in. obniżenie wieku uprawniającego do zdobycia prawa jazdy, ale brak postępów w kluczowych reformach budzi frustrację. Sytuacja ma potencjalnie szeroki wpływ na logistykę i gospodarkę.
Fakty
- Liczba firm transportowych w Polsce spadła o ponad 3,3 proc. od ubiegłego roku.
- W ciągu dwóch lat liczba zagranicznych kierowców w polskich firmach zmniejszyła się o prawie 16 tys. osób.
- Przewoźnicy domagają się szybkiej reakcji rządu i zapowiadają rozmowy w Ministerstwie Infrastruktury.
- Procedury administracyjne, takie jak obsługa KSeF, są szczególnie uciążliwe dla małych przewoźników.
- Rozporządzenie wpisujące kierowcę ciężarówki na listę zawodów deficytowych utknęło w konsultacjach.
Wizualne wyjaśnienie wiadomości od Canto. Narzędzia AI mogą pomagać w produkcji. Polityka redakcyjna





